Blog

minecraft serwery

Minecraft i cała firma Mojang została sprzedana za ok 8 miliardów złotych spółce Microsoft. To absolutna sensacja w świecie gier. Gigant z Redmond już od dawna próbował przejąć Mojang i całą społeczność Minecrafta ale nie udawało się nigdy skutecznie dopiąć targu. Natomiast stało się. Korporacji dopięły kontrakt i od tego dnia gramy pod flagą Microsoftu. Co to jednakże oznacza dla nas, szarych graczy? Czy nastąpią jakieś zmiany? Dla przykładu Bloodmine. Co będzie dalej? Czy serwery cały czas będą darmowe, czy firma wciąż będzie przymykać oko na 14 letnich moderatorów zarabiających na własnych serwerach po kilkaset dolarów miesięcznie? Takie są realne zagrożenia, jednak MS w dniu przejęcia Mojang zapowiedział że nie nastąpią żadne zmiany i wszystko zostaje po staremu. Zmienił się wyłącznie posiadacz i na tym ma się zakończyć. W zasadzie minęło już od tego wydarzenia odrobinę czasu i możemy już wyciągnąć jakieś wnioski. Wersja 1.8 Minecrafta została już wydana pod nowym przywództwem i wszystko zostało wydane w zgodzie z terminem. Jednakże jakie jest tło tych wydarzeń. Czy chodziło wyłącznie o pieniądze? Na to pytanie odpowiada pierwotny właściciel Markus Notch Persson. Twierdzi on że nie chodziło o pieniądze a o jego zdrowie psychiczne. Nie jest zaangażowany w Minecrafta już od kilku lat jednakże jako właściciel większościowy był tylko ikoną Minecrafta. Jak sam twierdzi nie woli już wysłuchiwać fali hejtów dotyczących projektu którego sam już nie wspiera i z którym w zasadzie nie posiada nic wspólnego od dawna. W swoim liście pożegnalnym Notch czule wypowiadał się o indywidualnych fanach oraz dodatkowo o fanach gry Minecraft dziękując im za zaangażowanie jakie na co dzień wkładają w rozwój tej wielkiej społeczności. Notch poinformował również, że później zamierza pracować nad nowymi grami bo lubi to robić, natomiast jeśli któraś z nich zyska za ogromne zainteresowanie – usunie się w bok identycznie jak w sytuacji Minecrafta. On sam nie czuje się szefem i nie chce być obciążony odpowiedzialnością prowadzenia dużej firmy. Markus to skromny człowiek który został przytłoczony ogromną presją jakiej nigdy się nie spodziewał. Z relacji znajomych wynika, że od dawna nosił się z tym zamiarem. Czarę goryczy miała jednak przepełnić kropla o nazwie EULA. Po skonwertowaniu przepisów dotyczących zasad użytkownika końcowego Minecrafta na Notcha spłynęła ogromna fala nienawiści – jak się okazało zupełnie niesłusznie. Gracze z całego świata burzyli się że zakazano im spieniężać serwery czyli prowadzić na nich sklepy z przedmiotami za sms itp, jednakże przepisy nigdy na to nie zezwalały a zmiany dotyczyły całkowicie czegoś innego. Ktoś źle zinterpretował albo celowo wypuścił plotkę która w szybkim czasie obiegła świat strasząc moderatorów serwerów. Na chwilę obecną regulamin jest tak skonstruowany że pozwala na czerpanie zyski inwestycyjnych z serwerów na rzecz ich utrzymania. To wszak logiczne że w momencie w którym zaczną ścigać małe serwery za to że upowszechniają możliwość kupna przedmiotów za esemes tym samym opłacając hosting większość z nich upadnie, bo nikogo nie będzie stać na sponsoring. Natomiast bądźmy dobrej myśli, wszystko zmierza w stronę zachodzącego słońca. Do tej pory było wszystko ok i miejmy nadzieję że tak pozostanie.

Tags: , ,

Subscribe

Subscribe to our e-mail newsletter to receive updates.

Comments are closed.