Blog

Moja koleżanka pisała swoje prace po angielsku

Za jakiś czas czeka mnie niełatwe zadanie: muszę obronić swój najlepsze Prace magisterskie. Wybrałam już temat i nawet napisałam pierwszy rozdział. Niestety później utknęłam w jakimś martwym punkcie i od tego czasu nie napisałam ani jednej strony. A czas goni. Jestem już mocno zestresowana, martwię się, że nie zdążę napisać pracy na czas. A strasznie nie chciałabym odkładać obrony na wrzesień. Myślałam, że pisanie prac dyplomowych to nic trudnego, a tymczasem okazało się, że to wcale nie jest taka prosta sprawa. No ale jakoś trzeba temu podołać. Pocieszam się myślą, że moi znajomi mają jeszcze gorzej. Moja koleżanka na przykład pisała swoje prace po angielsku. Obie, zarówno magisterska, jak i licencjacką. To już w ogóle koszmar! Co prawda Alicja umie angielski bardzo dobrze, ale co innego umieć mówić w jakimś języku, a co innego pisać w nim pracę dyplomową. Szczęśliwie moja uczelnia nie ma aż tak wygórowanych wymagań. Bo gdyby miała, to chyba zleciłabym napisanie mojej pracy komuś innemu. Angielski zdecydowanie nie jest moją mocną stroną. Z tego, co słyszałam mnóstwo ludzi dorabia sobie albo wręcz zarabia w ten sposób. Jeżeli ktoś potrafi i lubi to robić, to rzeczywiście pisanie prac magisterskich, czy licencjackich to dla niego niezły pomysł na życie. Ale niestety nie dla mnie.

Tags: , ,

Subscribe

Subscribe to our e-mail newsletter to receive updates.

Comments are closed.